kulturaonline

Jakub Ciężki »

7 – 21 października 2007 

2007-X-16 Malowanie staje się w przypadku Jakuba Ciężkiego formą kontemplacji i przeżywania rzeczywistości, z której z filozoficzną racjonalnością i matematyczną precyzją wydobywa pomijane motywy, koncentrując się na niepozornych fragmentach, szczątkach, odłamkach, częściach.

Jego przedmioty pomimo pozorów realizmu poprzez maksymalne przybliżenie kadru i przeskalowania stają się wysmakowanymi abstrakcjami. Nowa seria Ciężkiego z kolorowymi drabinkami przeniesionymi do galerii prosto z placu zabaw to radykalne odejście od ciemnej, martwej palety barwnej potęgującej wrażenie bezruchu. Wprowadzając kolory: zieleń, czerwień, błękit i żółć, artysta zdecydował się wykorzystać gamę mondrianowską, stworzył swoistą wariacje na temat jego obrazu pt. „Broadway Boogie Woogie” z schematycznymi przedstawieniami krzyżujących się drabinek i huśtawek. Dzielące obrazy kolorowe linie rurek zdają się aktywnie „wychodzić” poza jego granice i kontynuować swój przebieg w przestrzeni. Z poprzedniej konwencji została tylko rdza, czyli warsztatowa perfekcja dokładnego odwzorowania rzeczywistości. Ciężki w przeciwieństwie do swojego wielkiego poprzednika pozwala sobie na odstępstwo od kierunków pionowych i poziomych, wprowadzając zaokrąglenia, zagięcia, linie krzywe. W cyklu drabinek zniknęło monumentalizowanie przedmiotów, a pojawiła się lekkość, powiew fascynacji filozofią wschodu, przestrzeniami pustki, energią nieustrukturyzowanego tła. Na jego nowych płótnach podobnie jak w ogrodach zen najważniejsze są przestrzenie między kamieniami. Podobnie w obrazach Cięzkiego charakterystycznymi cechami są maksymalna prostota, surowość i klarowność formy, oraz "gra z umysłem i postrzeganiem" oparta na paradoksalnych, przypadkowych skojarzeniach i podświadomie odbieranych impresjach i pełne zespolenie z pustką. Cała jego twórczość nasuwa skojarzenia z formułą haiku, oszczędny sposób malowania gwarantuje maksymalnie skondensowane wrażenia związane przede wszystkim z kształtem przedstawianych przedmiotów. Linia, z której Ciężki tka swoją opowieść o przedszkolnym podwórku, placu zabaw jest pewna jakby rodem z japońskiego alfabetu, gdzie w jednym znaku kryje się całe słowo. fragment tekstu Marty Lisok Pogrywając z Mondrianem